Jak nie myśleć o niebieskim słoniu !

Zapewne znasz tę zasadę.

Nie da się nie myśleć o tym, nad czym skupiamy uwagę.

 

Nie myśl teraz o niebieskim słoniu jeżdżącym na wrotkach trzymającym kolorową parasolkę.

 

Nie myślisz o tym słoniu ?

Masz go przed oczami, prawda ?

Tak samo jest z rzeczami, o których chcemy zapomnieć.

Nasz mózg jest tak skonstruowany, że aby o czymś nie myśleć, musi najpierw to sobie wyobrazić.

Muszę przestać o nim myśleć – powie kobieta po rozstaniu, mając byłego ciągle przed oczami.

Muszę zapomnieć, że do mnie nie dzwoni. I cały czas patrzy na telefon.

Im bardziej skupiamy się by o czymś zapomnieć, tym bardziej nas to prześladuje.

Najgorzej, jeśli niepożądane myśli prześladują Cię przez cały dzień. Jak skupić się na ważnym spotkaniu gdy łzy cisną się do oczu?

 

Mam dla Ciebie  propozycję jak sobie z tym poradzić.

  1. Po pierwsze zaakceptuj to, że nie możesz przestać myśleć. Najgorsze jest wmawianie sobie, że czegoś nie możemy. Nie dość, że nie przestajesz o tym myśleć (patrz niebieski słoń) to dodajesz sobie kolejne niepotrzebne emocje jak wyrzuty sumienia, złość, bezsilność, że nie potrafisz nad sobą zapanować.

Zaakceptuj swój smutek czy złość.

Nie pozwalając sobie na cierpienie, wmawiając sobie, że tak naprawdę nic się nie stało, możemy wpędzić się w chorobę. Skrywane uczucia wychodzą prędzej czy później w postaci różnych chorób somatycznych, depresji czy nerwicy.

Pozwól sobie na  przeżycie żałoby rozstania, wysmuć się tyle, ile potrzebujesz.

Co jednak jeśli mamy do wykonania jakieś zadanie, nie możemy przecież lać łez w pracy. Jak wytrzymać na zebraniu w szkole?

  1. Punkt drugi.

Zaakceptuj swoje myśli,  odwlecz je jednak w czasie.

Nie zmuszaj się do nie myślenia, daj sobie wsparcie i pozwól na smutek. Umów się ze sobą, że zajmiesz się tym później. Podaj konkretną godzinę, to ważne. Powiedz sobie :

  • Mam teraz spotkanie, wrócimy do tego o 18stej. Jest mi smutno, mam prawo być nieszczęśliwa, dam temu uwagę o 18stej albo za trzy godziny. Umów się ze sobą na konkretny termin.
  • Skupię się na tym o 18stej… i idź na spotkanie.

Jak tylko wróci smutek czy złość powiedz sobie :

  • Ok, wiem że Ci źle, jesteś smutna czy wściekła masz do tego prawo jednak zajmę się tym o 18stej.

Uważasz że to dziwne tak mówić do siebie?

Co innego robisz jednak planując codzienne aktywności po pracy? Jak tylko skończę to pójdę do sklepu, kupię brukselkę potem odbiorę dziecko, po drodze wpadnę do apteki itp. itd. Planujesz różne rzeczy po pracy i nie zadręczasz się co zrobić na obiad w czasie spotkania u przełożonego.

Ze smutkiem zrób tak samo. Zajmę się tym o 18stej.

Tylko nie mów teraz nie mogę, muszę zając się czymś innym bo to nie przyzwolenie a walka ze sobą. Obiecaj sobie, że się o siebie zatroszczysz o konkretnej godzinie.

A o 18stej zrób sobie coś dobrego do picia, usiądź wygodnie w fotelu, albo połóż na kanapie, przekryj kocykiem i poużalaj nad sobą. Popłacz jeśli potrzebujesz, daj sobie uwagę. To Twój czas na smutek, na rozpamiętywanie jak Ci źle.

Ustal sobie tylko czas końcowy, inaczej spędzisz tak całą noc.

O 20stej koniec smucenia się. Zrób plan na kolejny dzień, potem książka, spacer czy cokolwiek na co masz ochotę i spać.

18sta to oczywiście przykład, wybierz dowolną godzinę.

Chodzi jedynie o to, by natrętne myśli wstawić w konkretne ramy czasowe, by nie przeszkadzały nam w normalnym funkcjonowaniu.

Nie ustalaj jednak tego czasu tuż  przed snem, leżąc już w łóżku. Trudno Ci będzie przerwać i nie zaśniesz całą noc. Dobrze jest po czasie smutku, zaplanować jakieś kolejne zadanie.

Jeżeli trzeba, powtarzaj rytuał codziennie.

Boisz się że wpadniesz w nawyk? Przecież do tej pory rozmyślałaś o tym problemie całymi dniami. Skrócenie czasu do 2godzin to doskonały wynik. Jeżeli przez resztę dnia skupiona będziesz na czymś innym gwarantuję ci, że już niedługo zaczniesz zapominać o rytuale 18stej. Nie będziesz go potrzebować.

Jeśli jednak smutek wróci w nieodpowiedniej chwili, powiedz sobie:

rozumiem Cię, zajmę się tym o 18stej.

Powodzenia.

2 thoughts on “Jak nie myśleć o niebieskim słoniu !

  1. „Mój słoń jest trąbą zwrócony w prawą stronę:) To źle?
    Notabene fajny artykuł na temat radzenia sobie ze smutkiem. Chyba coraz lepiej zaczynam rozumieć swoją dziewczynę. Zastanawiam się tylko czy wyrzucenie tego z siebie podczas oglądania smutnego filmu pomoże czy raczej zaszkodzi? Rozumiem, że potrzebuje trochę czasu na powrócenie do równowagi ale jak jest to któryś dzień z rzędu? Denerwuje mnie wtedy moja bezsilność. Po prostu bezradność wywołuje we mnie frustrację, i dolewam tym oliwy do ognia, zamiast pomóc. Co mogę zrobić?
    Czy lepiej nic nie robić?”

  2. Witam. Nie znam się na słoniach, nie wiem w którą trąba ma być stronę 😉
    W komunikacji moim zdaniem najlepsze są proste pytanie. Co mogę dla Ciebie zrobić ? Czy mogę Ci jakoś pomóc ? itp.itd
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *